Wszystkie wpisy, których autorem jest Adam Adamin

Postawy człowieka. Analiza człowieka w procesie działania.

postawy_człowieka

Człowiek składa się z trzech stref: Ciała, Umysłu i Ducha. Razem te trzy sfery tworzą człowieka jakim jesteś.
Zgodzisz się również ze mną, że jesteś otoczony trójwymiarową przestrzenią, która dzięki temu, że jest trówymiarowa umożliwia ci działanie. Hm.. Normalne – powiesz. Niby oczywista oczywistość, ale czy ty robisz coś konkretnego w tej przestrzeni, coś wartościowego z czego mógłbyś być dumny?
Dobrze, skupmy się na temacie.
Abyś mógł coś zrobić musisz wiedzieć, co chcesz zrobić. Kolejny banał, nad którym warto się pochylić.
Załóżmy jednak, że jesteś osobą kreatywną pełną energii i niekończących się pomysłów płynących ze źródła tego KIM JESTEŚ.
Musisz dokonać aktu kreacji tzw potencjalnych struktur czynnościowych, a następnie wybrać jeden z nich, który będziesz chciał zrealizować. Spójrz na poniższy rysunek.

Czytaj dalej Postawy człowieka. Analiza człowieka w procesie działania.

Narzędzie ułatwiające podejmowanie decyzji.

decyzja

Być może czasami masz problem z podjęciem w życiu rozmaitych decyzji, które w szerszej perspektywie czasowej mogą okazać się kluczowymi dla twojego życia.

Powodów „zawieszenia się” pomiedzy jedną decyzją a drugą może być fakt, iż w procesie rozpatrywania „za” lub „przeciw” konkretnej decyzji zazwyczaj nie dostrzegamy skutków podjętej decyzji w szerszym kontekście społecznym.

Innym powodem może być to, że zazwyczaj omawiając hipotetyczną wersję zdarzenia znajdujemy się w danej chwili pod wpływem jakiejś odczuwanej przez nas (świadomie lub nie,) emocji, która poprzez swoją specyfikę wyrażającą się w postawie „do” lub „od”, z góry ustala decyzję, którą świadomy umysł jedynie sobie „obrazuje”, tłumaczy. Umysł robi wszystko, aby dostosować argumentację do odczuwanej emocji. Stąd też jeśli odczuwasz lęk, za wszelką cenę bedziesz starał się sam sobie udowodnić, że ucieczka od podjętej decyzji jest jedynym dla ciebie w tej chwili dostępnym rozwiązaniem. Tylko czy na pewno tak jest?

Czytaj dalej Narzędzie ułatwiające podejmowanie decyzji.

Narzędzie do rozpoznania swojej misji życiowej.

misja

 

Wyobraź sobie, że znajdujesz się w miejscu, którego ziemia jest pokryta zieloniutką, soczystą trawą, a w powietrzu unosi się Twój ulubiony zapach. Patrzysz przed siebie i zauważasz coś, z czym stykasz się po raz pierwszy w swoim życiu. Oglądasz się dookoła nie kryjąc swojego zdziwienia. Szukasz potwierdzenia, logicznego wytłumaczenia tego, co widzą twoje oczy. Nie znajdujesz. Uznajesz, że miejsce w którym Ziemia nie styka się z Niebem to dość dziwne miejsce. I masz rację. To jest miejsce, do którego masz dostęp tylko ty, bo właśnie w tym miejscu rodzą się marzenia.

Jesteś w centrum tworzenia i zarządzania swoimi marzeniami. Zaczynasz rozumieć. Na twarzy pojawia się uśmiech. Przemierzasz wzdłuż krainę swojej wyobraźni. Idziesz i idziesz… Czujesz cudowny zapach, stąpasz boso po miękkiej, wręcz aksamitnej w dotyku trawie…i….. nic….PUSTO….

Czytaj dalej Narzędzie do rozpoznania swojej misji życiowej.

Refleksja na temat drogi.

w drodze 1

Ostatni weekend spędziłem na szkoleniu firmowym. Szkolenie jak szkolenie. Nie było w nim nic nadzwyczajnego. I zapewne puściłbym je w niepamieć, gdyby nie jedno zdarzenie…

Wysiedliśmy z autobusu. Przeszliśmy na drugą stronę ulicy. Znaleźliśmy się naprzeciwko hotelu, w którym miało odbyć się szkolenie. Spojrzałem na zegarek. Była 9:10.
Doba hotelowa zaczyna się od 10:00 – powiedziałem trochę zniesmaczony zastaną sytuacją do Joanny. Kątem oka zauważyłem tabliczkę z napisem: „plaża”. Bez chwili zastanowienia rzekłem zadowolony ze znalezionego rozwiązania:
– Chodźmy nad morze….

Joanna, choć nie grzeszyła hura optymizmem zgodziła się.
– Z dwiema torbami i plecakiem ruszyliśmy na podbój dzikich, nieznanych nam plaż.

Czytaj dalej Refleksja na temat drogi.

Bezsensowne cierpienie.

 

Cierpienie

Są w życiu rzeczy, które maja sens. Są też takie, które go nie mają. Analogicznie: cierpienie może mieć sens i wówczas: jest dla nas np. drogą „bycia i stawania się”, sposobem rozwoju i dojrzewania naszej osobowości lub punktem zwrotnym egzystencji… Cierpienie równie dobrze może tego sensu nie mieć. Jednostka wówczas cierpi, ale z tego cierpienia nic nie wynika. To ją w żaden sposób nie buduje, wręcz przeciwnie. Taki stan prowadzi do upadku jednostki, do osłabienia jego siły stwórczej, do depresji, stanów rezygnacyjnych i wycofania się z życia.

Warto zapoznać się z poniższą listą. Być może dzięki niej uświadomisz sobie, że cierpisz bez sensu i od razu podejmiesz decyzję o zmianie w swoim życiu, której skutkiem będzie inne, lepsze życie.

Czytaj dalej Bezsensowne cierpienie.

Tajemniczy….

Wyobraź sobie sytuację, w której pewnej pięknej, letniej i słonecznej niedzieli postanawiasz skorzystać ze sprzyjającej aury i wybierasz się razem ze swoimi przyjaciółmi na łono natury ( plaża nad jeziorem lub morzem, las, góry, pustynia, niedostępna dzicz, miejsce, które wybierzesz nie ma znaczenia). Wyobraź sobie jak wspaniałe chwile wytchnienia od „rutyny życia” przeżywasz wespół ze swoimi bliskimi. Delektujesz się każdą chwilą, każdym nabieranym w płuca wdechem. Twoje „akumulatory” ładują się bardzo szybko. Po paru godzinach zaczyna rozsadzać Cię energia. Znasz ten stan? Po prostu czujesz, że możesz wszystko. Masz ochotę wrzeszczeć z radości. Chcesz ją oznajmić całemu światu…

Czytaj dalej Tajemniczy….

„Ja muszę” czyli narzędzie do odkrywania prawdziwych motywacji.

Ileż to razy każdy z nas używał tego słowa w stosunku do czynności, które miał wykonać… Ja muszę to i tamto, ale mi się nie chce, ale ja muszę…

muszę

Czy używając świadomie tego słowa, dotykając jego sensu i głębi uczuć za nim stojących nie skazujemy się na bycie ofiarami? Muszę oznacza, że nie mam wyboru. Wobec tego czy jestem wolnym człowiekiem nie mając wyboru? Czy to ja decyduję o sposobie w jaki przeżyje każdą chwilę swojego życia, czy ktoś lub coś mnie do tego zmusza, nadając mojemu życiu smaku goryczy, którego nikt z nas nie chce czuć?

Czytaj dalej „Ja muszę” czyli narzędzie do odkrywania prawdziwych motywacji.

Jak przestać obwiniać siebie i krytykować swoje postępowanie.

poczucie-winy-2

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek łajać samego siebie za czyny, które popełniłeś? Jeśli nie – zazdroszczę Ci. Nie wiesz jak to jest tkwić w martwym punkcie, z którego wyjście zdaje się niemożliwe. Życie w poczuciu winy, które z każdym dniem narasta, staje się coraz silniejsze. To miażdży człowieka. Wciska go w ziemię i nie pozwala mu wstać. Chcesz się podnieść, ale nie możesz. W głowie kołaczą wypowiedziane słowa, pojawiają się obrazy związane z felerną sytuacją, której na nasze nieszczęście nie możemy już cofnąć. To jeszcze bardziej wzmaga w nas uczucia negatywnie postrzegane. W ślad za nimi idą oceny: jestem beznadziejny, ale ze mnie….. ( epitety), to wszystko przeze mnie….Po jakimś czasie pojawia się złość, która znajduje swoje ujście w środowisku, w którym się znajdujesz…Cierpisz i ty i otoczenie…

Czytaj dalej Jak przestać obwiniać siebie i krytykować swoje postępowanie.

Narzędzie do neutralizowania urazy.

Podczas naszej ziemskiej wędrówki zdarzają się nam sytuacje, które wywołują w naszym ciele nieprzyjemne dla nas uczucia. Jednym z nich jest uczucie urazy. Nie ma chyba na Ziemi człowieka, który chociaż raz w swoim życiu nie doświadczyłby takiego stanu. Ileż to razy „wieszaliśmy psy” na swoich szefach, kolegach, przyjaciołach. Nasz umysł bardzo szybko przechodził do interpretacji tego uczucia i w mgnieniu oka obdarzał ludzi z Twojego otoczenia nie-przecudnej urody epitetami ( w myśłi lub słownie), aby po zakończonym ataku „ciężkiej słownej artylerii” przystąpić do drugiej fazy operacji: opracować plan zemsty, coś w stylu „co ci zrobię jak cię złapię”, a raczej ci bym zrobił gdyby starczyłoby mi odwagi.

Czytaj dalej Narzędzie do neutralizowania urazy.

Posłanie do nadwrażliwych

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata,
za niepewność – wśród jego pewności,
za to, że odczuwacie innych tak, jak siebie samych,
zarażając się każdym bólem,
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością,
która nie ma dna,
za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi,
bądźcie pozdrowieni.

Czytaj dalej Posłanie do nadwrażliwych