Bycie i Byt.

bycie i byt” Duch, Żeby mógł poznać byt jako taki, musi przekroczyć każdy jednostkowy i skończony byt i dostrzec bycie. Jednak bycie nie jest skończone, ani nie jest bytem, lecz tym, dzięki czemu byt istnieje. Bycie nie jest więc również przedmiotowe, urzeczywistnione względem poznającego ducha; jak jest ono podstawą tego, że byt jest, tak jest ono podstawą ducha, umożliwiającą mu poznanie bytu jako takiego. Samo z siebie bycie jest obojętne wobec tego czy tamtego, ponieważ może być wszystkim, a zatem duch, który chce poznać byt, musi się otworzyć na tę obojętność bycia, żeby w ten sposób uzyskać miarę każdej różnicy.

Duch potrzebuje w sobie sceny, pustej i tak dużej, że wszystko się może na niej zjawić i wszystko można na niej zagrać. Nie można o tej pustce powiedzieć, ze jest po prostu „nicością”, gdyż jest ona negacją bytu o tyle tylko, o ile jest byciem konstruującym wszelki byt. Jednak nie można jej też nazwać „czymś”, bo jest to określenie dotyczące istniejących istot oraz ich stosunków i właściwości. Tak samo nie można jej nazwać kwintesencją wszelkiego bytu, ponieważ ona tę kwitesencję przewyższa – o to, co nieskończone i jakościowe: przez zestawienie nieskończonej liczby bytów w bycie jako takie nie zostanie ani określone, ani  ograniczone, ani nawet stopniowo wyczerpane; bycie pozostanie w swej trancendencji nietknięte – pozostanie tym, czym zawsze było: tym, dzięki czemu istnieje byt. Owa wyższość, którą nazwano różnicą ontologiczną, jest jednocześnie wyrazem przygodności, której nie da się ująć ostrzej niż w stwierdzeniu, że żaden byt poszczególny i żadna suma bytów nigdy nie jest byciem, że zatem bycie jako takie w żadnym poszczególnym bycie i w żadnej sumie bytów nigdy się nie objawia i nie realizuje.”

Cytat pochodzi z książki: Hans Urs von Balthasar – Chrześcijanin i lęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *