Wezwanie do życia.

Nie marnuj swojego życia, nie marnuj ani chwili. Nikt nie odda ci ani sekundy z czasu, który zmarnotrawiłeś.

Sprzeniewierzałeś się dotychczas swojemu przeznaczeniu. Uciekałeś tłumacząc sobie, dlaczego MUSISZ rezygnować ze swoich pragnień. Organizowałeś w sposób perfekcyjny zastępcze czynności mające choć na chwilę przyćmić z każdym dniem przybierający na sile lęk, wyrażający się odczuwaniem „pustki”.
Stoję tu teraz przed tobą. Ja. Człowiek. Osoba, sporą część życia ma już za sobą.

I mówię ci: nie opłaca się tak żyć, bo takie życie wręcz cuchnie jałowością i bezsensem.

Śmierdzi zgnilizną i rozpadem, niczemu i nikomu nie służy.

Co zbudowałeś żyjąc tak, jak żyłeś?

Co po tobie pozostanie: dom, samochód, kasa na koncie, obejrzane programy telewizyjne, stosy przeczytanych książek, tysiące przesłuchanych utworów muzycznych, hektolitry wypitego piwa???
Czy tylko to chcesz po sobie zostawić?
Tylko na tyle ciebie stać?
Tym chcesz się wsławić?
Czy rzeczy, które dotychczas stworzyłeś godne są przetrwania w umysłach ludzi przez całe pokolenia?
Powiem ci coś. Jeżeli nie masz mi nic do powiedzenia w tych kwestiach, widzę w tym małość i nędzę.

Odpowiedz sobie na pytanie: Jaką część z 86400 sekund, które dane ci jest przeżyć każdego dnia, z których każda sekunda obdarzona jest twórczą mocą twojego potencjału, wykorzystałeś na czyny godne i chwalebne, z których jesteś dumny?
Hm?
Co uczyniłeś dla dobra tego świata?
Co wniosłeś?

Masz jeszcze szansę. Możesz wszystko zmienić. Możesz żyć na miarę swojej prawdziwej wielkości. Możesz czynić w życiu swoim i swoich bliskich wielkie rzeczy.
Wystarczy, że przestaniesz tracic w swoim życiu czas na pierdoły, że uporządkujesz swoje życie, zajrzysz do swojego wnętrza i zaczniesz odkrywać siebie i swoje powołanie, że zaczniesz w końcu nim żyć, że zrobisz użytek z pragnień, które od lat usiłują wydostać się na powierzchnię twojej świadomości a ty jak dotąd skutecznie bombardujesz je swoimi, wydawać by się mogło, „racjonanymi” argumentami spychając je na stale powiększający się margines Twojego życia, gdzie panuje królestwo zapomnienia.

Masz jeszcze szansę, aby królestwo zapomnienia nie stało się twoim królestwem, a ty, abyś nie został jego wiernym sługą.

Wykorzystasz ja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *